Artykuł wstępny
Drodzy Czytelnicy. 15 grudnia 1927 w Warszawie ukazał się po raz pierwszy "Polski Kominiarz Zawodowy - Czasopismo poświęcone sprawom zawodu i stanu kominiarskiego". Redaktorem odpowiedzialnym był mistrz kominiarski Jan Trembowelski. Redakcja mieściła się w Krakowie przy ul Lwowskiej 42. W ubiegłym roku minęło 70 lat od tej chwili. Starsi, doświadczeni mistrzowie z nostalgią wspominają przedwojennego "Kominiarza Polskiego". Niestety - upływ czasu, zniszczenia wojenne sprawiły, że te archiwalne egzemplarze są dla nas prawdziwymi białymi krukami. Historię kominiarstwa trzeba ocalić od zapomnienia. Taka właśnie myśl przyświecała mistrzowi kominiarskiemu Józefowi Pawlikowi z Rzeszowa. Dzięki wielu trudnym poszukiwaniom udało mu się zgromadzić wszystkie archiwalne numery kominiarskiego czasopisma. Zgromadził je w zbiorze archiwalnym "Historia Rozwoju Zawodu Kominiarskiego 1927-1939." Ten reprint stanowi prawdziwą kopalnię wiedzy o kominiarstwie z tego okresu. Znaleźć w nim można ówczesne rozwiązania prawne i techniczne. Wiele miejsca poświęcono tradycji zawodu kominiarskiego w okresie zaborów. Dzieło stanowi bieżącą kronikę działalności korporacji kominiarskich, z której możemy się dowiedzieć o problemach i troskach nurtujących środowisko kominiarskie. Udokumentowana jest także patriotyczna postawa kominiarzy, której wyrazem był między innymi aktywny udział we wpłatach na FON i POP. Wielkim wydarzeniem 12 września 1938 roku było przekazanie Armii krabinu maszynowego "Kominiarz" z pełnym ekwipunkiem, zakupionego przez korporację kominiarzy łódzkich. W uroczystości obok wojska i kominiarzy uczestniczył tłum mieszkańców Łodzi, który oklaskiwał i wiwatował na cześć ofiarodawców. Pan Józef
Pawlik - wybitny, doświadczony fachowiec, mistrz
kominiarski, biegły sądowy z zakresu kominiarstwa,
prezes Spółdzielni Kominiarzy w Rzeszowie obok pracy
zawodowej wiele czasu poświęca działalności
społecznej. Dzięki tej pasji i zamiłowaniu do
szperania po zakamarkach historii kominiarstwa będziemy
mogli łatwiej czerpać wiedzę z dorobku minionych
pokoleń. Dzięki niemu będziemy mogli przypomnieć
czytelnikom niektóre artykuły sprzed kilkudziesięciu
lat.
|