Kominiarz nr 1/99 (styczen - marzec)

Niektóre aspekty zagrożenia zdrowia i życia w służbie kominiarskiej (1)


Oceniając pracę organów Korporacji na III Zjeździe Kominiarzy Polskich (Opole - czerwiec 1997 r.) zwrócono uwagę na niewystarczającą jeszcze aktywność komisji problemowych zwłaszcza komisji technicznej i szkoleniowej, których zadaniem powinno być także przygotowanie materiałów szkoleniowych do branżowego kwartalnika "Kominiarz Polski" mocno wrośniętego już w Naszą kominiarską rzeczywistość. Niemal wszelkiego rodzaju zagrożenia dotyczą zdrowia i mogą one oddziaływać na nasz organizm w sposób przewlekły a także mogą pojawić się nagle, gwałtownie zagrażając życiu. Wspólną cechą bezpośredniego zagrożenia życia jest to, że czynnik wywołujący zaburza funkcję co najmniej jednego z układów ustroju bezpośrednio decydującego o życiu tj. ośrodkowego układu nerwowego, układu krążenia krwi i układu oddechowego. Poddając analizie zagrożenia dotyczące zdrowia i życia widzimy ,że ciągle narażeni jesteśmy na ujemne oddziaływanie zarówno czynników zewnętrznych (np. upadki z wysokości, zatrucia , wypadki komunikacyjne) jak i wewnętrznych -mających swe źródło w naszym organizmie (np. przewlekłe choroby i w następstwie zawał mięśnia sercowego, zatoru jakiegoś odcinka krążenia). Spośród przyczyn nagłego zagrożenia życia zdecydowanie dominują urazy wielonarządowe tak ,że w ostatnich latach powstał nawet termin "Epidemia XX wieku". W populacji ludzi młodych (do 40 roku życia) są one przyczyną większej liczby zgonów niż choroby nowotworowe i krążeniowe łącznie. Według oceny WHO z 1993 r. na świecie umiera rocznie ok. 3,5 miliona ludzi z powodu urazów wielonarządowych. W liczbie tej 700 tys. osób ginie w wypadkach komunikacyjnych. Skalę tego zjawiska może zilustrować fakt ,że podczas wojny wietnamskiej zginęło 57 tys. Amerykanów, natomiast w tym samym czasie na drogach w Stanach Zjednoczonych zginęło 470 tys. ludzi. W Polsce statystyka wypadkowa wygląda o wiele gorzej. Mamy jeden z najwyższych w Europie stosunek wypadków śmiertelnych do ogólnej liczby wypadków (12.6 % przy średnie europejskiej 4,5 %) . Rocznie w Polsce ginie ok. 6-8 tys. ludzi ( to jakby rocznie umierało małe miasteczko).

Śmierć w przebiegu urazu wielonarządowego może nastąpić w trzech przedziałach czasowych jako tzw.:

* śmierć natychmiastowa - dochodzi do niej w ciągu kilku minut od zaistnienia urazu (50 % zgonów). Pozostają ona najczęściej poza możliwością interwencji medycznej,
* śmierć wczesna - następuje w ciągu 2-3 godz. po urazie (30 % zgonów) Śmierć wczesna - to czas tzw. "złotej godziny" Czynniki patogenne tej śmierci to najczęściej bezpośredni uraz mózgu lub rdzenia kręgowego (50 %), wykrwawienia (30-40 %) i ostre niedotlenienie (10-15 %). Na ich pełne rozwinięcie się potrzeba od kilku do 60 min, aby spowodowały nieodwracalne skutki. Jest to jednocześnie czas na podjęcie medycznych działań ratunkowych. Oznaczają one w praktyce całą gamę intensywnych działań ratujących życie, od technik resuscytacji, tlenoterapii, opanowania krwawienia, walki ze wstrząsem, walki z bólem, terapii płynowej- aż do odbarczenia krwiaka śródczaszkowego, odbarczenia odmy opłucnej czy tamponady serca,
* śmierć późna - występuje po upływie kilku dni lub tygodni po urazie jako wynik rozwijających się stanów septycznych i niewydolności wielonarządowych. Obejmuje ok. 20 % wszystkich przypadków zgonów okołourazowych. Śmierć późna jest domeną intensywnej terapii z jej wielokierunkowymi, coraz to doskonalszymi możliwościami leczniczymi.

Pojawiające się wstępne dane statystyczne mówią o tym, że w Polsce:

- średni czas dotarcia ambulansu ratunkowego na miejsce wypadku wynosi 45 min.,
- 64 % zgonów okołowypadkowych następuje w okresie przedszpitalnym,
- 41 % zmarłych w szpitalach ofiar wypadków buło przyjętych po upływie więcej niż 3 godziny po wypadku,
- 20 % przyjętych do szpitala osób z urazami umiera w czasie do 6 godz. po przyjęciu,
- zgony okołowypadkowe są główną przyczyną zgonów do 44 roku życia,
- główną przyczyną zgonów okołourazowych są wypadki drogowe.

Z tych wszystkich danych jasno wynika, że najważniejszą dla ratowania zdrowia i życia rzeczą jest jak najszybsze podjęcie działań ratowniczych, udzielenie pierwszej pomocy przedmedycznej i przedlekarskiej do czasu przybycia kwalifikowanej pomocy. Pierwsza pomoc nie ma zastąpić pomocy medycznej ma ją tylko wyprzedzić. Proste czynności jak np. udrożnienie górnych dróg oddechowych, czy zatrzymanie krwotoku - ratują życie. Zaniechanie ich skazuje poszkodowanych na śmierć czy trwałe kalectwo a zaniechanie działania -z prawnego punktu widzenia - grozi odpowiedzialnością karną. Artykuł 162 kodeksu karnego (ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r.- Dz.U.Nr 88,poz.553) mówi: "Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udzieli pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

Wykazując dobrą wolę nie ponosisz odpowiedzialności za ewentualne błędy popełnione w trakcie udzielania pomocy.

Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji ,w której od niego będzie zależało nie tylko zdrowie lecz i życie drugiego człowieka (poszkodowanego jak również partnera-ratownika). Najgorsza w takiej chwili jest bezradność.

Znajomość podstawowych zasad udzielania pierwszej pomocy pomoże Ci opanować zdenerwowanie ,umożliwi rzeczową ocenę sytuacji oraz ułatwi rozpoznanie zagrożeń.

Powodzenie akcji ratowniczej zależy od czterech głównych czynników:

>> pierwszy czynnik zależny od "poszkodowanego" określany jest jako "potencjalna zdolność do życia". Oznacza to, że "zagrożony " żyłby dalej gdyby nie przebyty wcześniej epizod - np. upadek z wysokości, porażenie prądem, zatrucie itp. Czynnik ten tak bardzo ważny w momencie podejmowania decyzji o wszczęciu lub zaniechaniu reanimacji jest niestety nierozpoznawalny (nawet gdy rozpozna się ogólną przyczynę to zwykle jej nasilenie jest nieuchwytne a bywa to czynnikiem decydującym o przeżyciu). Ponieważ jednak określenie tej "zdolności" poza wyjątkowymi sytuacjami nie jest możliwe, każdy ratujący musi kierować się powszechnie obowiązującą i nienaruszalną zasadą podejmowania działań ratowniczych zarówno gdy ma pewność ,że "zagrożony" jest "potencjalnie zdolny do życia" jak również gdy ma co do tego wątpliwości (choćby miało się okazać, że reanimację prowadzi się już na zwłokach).

>> drugim czynnikiem mającym wpływ na wynik akcji ratunkowej jest upływ czasu . Np. brak krążenia krwi od chwili jego zatrzymania (niezależnie od przyczyny) do chwili wytworzenia sztucznego krążenia zastępczego przekraczający 3-4 min. niszczy najwrażliwszą na niedotlenienie strukturę - korę mózgową. Uniemożliwia to powrót świadomości nawet przy powrocie wszystkich innych funkcji ustrojowych. Zwłoka czasowa ponad kilkanaście minut niszczy bezpowrotnie wszystkie inne struktury mózgowe w końcu także wszystkie inne tkanki. Czynnik czasu limituje skuteczność działania ratownika,

>> trzecim czynnikiem jest działanie według hierarchii zagrożeń. Podczas wstępnego badania ratujący musi umieć rozróżnić te obrażenia (zarówno lekkie i ciężkie) które zagrażają życiu dopiero po upływie czasu od tych zagrożeń które stwarzają ryzyko szybkiej śmierci .

>> czwartym czynnikiem jest posługiwanie się algorytmami (tj. przepisami postępowania). Ratownik na miejscu zdarzenia działa praktycznie w osamotnieniu i musi podejmować rozsądne i skuteczne decyzje, mając mało czasu na badanie i wybór metody. Dla ograniczenia możliwości popełnienia błędu ,którego ceną może być życie uzasadnionym jest postępowanie wg wyuczonych zasad (algorytmów).

Praktyczne rady dla:

I. Ratującego - Twoje zadanie polega na zabezpieczeniu ratowanego. Nie pozwól by aby się wykrwawił lub udusił. Podstawowe zabiegi ratujące życie nie wymagają ani specjalnego sprzętu ani kwalifikacji medycznych. Ważnym jest aby wiedzieć co należy robić a czego nie robić w myśl zasady "ratując - nie zaszkodzić". Najtrudniej jest udzielić pomocy osobie obcej ,której nie wiesz co się stało, na co choruje i z którą nie masz kontaktu (zaburzenia świadomości). W tej sytuacji jesteś zdany na siebie i bez podstawowej wiedzy nie poradzisz sobie. Czasami wystarczy tylko w odpowiednim czasie wezwać Pogotowie Ratunkowe a do jego przybycia odpowiednio zabezpieczyć (ułożyć) poszkodowanego. Czasami będziesz musiał mając do czynienia z krwotokami, obcięciem części ciała lub rozległymi ranami pokonać własne odczucia: strach, obrzydzenie. Zanim przystąpisz do ratowania musisz ocenić sytuację tzn. sprawdź czy nie zagraża Ci niebezpieczeństwo. Ratujący nie ma prawnego obowiązku udzielenia pomocy jeśli działaniem naraziłby siebie lub inne osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub wiązałoby się z ryzykiem poważnego uszczerbku na zdrowiu. Ratujący również nie ponosi odpowiedzialności karnej jeśli udzielając pomocy jednej osobie musi odstąpić od ratowania innej. Nie wolno zostawić ratowanego samego.

II. dla oceny zagrożenia - ratownik musi być świadomy ,że ratując inną osobę może sam być narażony na niebezpieczeństwo. Można tego uniknąć. Jeśli podstawowym zagrożeniem jest kontakt z zakażoną krwią wystarczy ochronne (podstawowe wyposażenie apteczki). Można też podczas sztucznego oddychania metodą "usta-usta" zastosować odpowiednie maseczki Tego typu zabezpieczenia uchronią Cię przed zarażeniem chorobami zakaźnymi. W trakcie ratowania unikaj kontaktu z krwią, wymiocinami, stolcem moczem i śliną ratowanego. Jeśli uszkodziłeś rękawiczki ochronne to możesz ochraniać się torebką foliową, kawałkiem plastiku lub tkaniną (złożoną w kilka warstw). Jeśli mimo zabezpieczeń dojdzie do kontaktu z krwią musisz staranie umyć zabrudzone miejsce wodą z mydłem a jeśli podejrzewasz, że ratowany mógł być zarażony wirusem HIV, zapytaj o radę lekarza.

III. przed przybyciem Pogotowia Ratunkowego. Podstawą wszelkich działań ratowniczych jest zapewnienie bezpieczeństwa . Należy sprawdzić czy nie należy ewakuować poszkodowanego w bezpieczne miejsce np. poza pomieszczenie gdzie może powstać pożar, wybuch gazu lub z jezdni . Należy wybrać wtedy mniejsze zło, przenosząc rannego w bezpieczne miejsce tak by nie doznał dalszych urazów (np. techniką przeciągania leżącego na brzuchu lub plecach). Jeśli nie na takich zagrożeń, nie ruszaj poszkodowanego a zabezpiecz miejsce np. poprzez wyłączenie stacyjki rozbitego samochodu, włączenia świateł awaryjnych, ustawieniu trójkąta ostrzegawczego, położenia w "pozycji bezpiecznej".

Pomóż zgromadzić "odpowiednie informacje lub dokumenty" np. o grupie krwi, o przewlekłych chorobach, wszczepionym rozruszniku serca - dane te ułatwią lekarzowi działanie. Jeśli jest taka konieczność wezwij inne służby ratownicze, np. straż pożarną, policję, pogotowie gazowe i inne. Dzwoniąc należy podać następujące informację:

- swoje imię i nazwisko,
- nr telefonu z którego dzwonisz,
- krótki opis sytuacji (co się stało, ile osób jest poszkodowanych, jakich obrażeń doznały, jakie są objawy),
- czy potrzebna jest pomoc innych służb ratowniczych (straży pożarnej, policji, pogotowia technicznego lub innych),
- dokładny adres pod który ma przyjechać Pogotowie Ratunkowe (miejscowość, ulica, nr domu, trasa dojazdu),
- inne istotne dane np. jeśli rozpoznajesz zatrzymanie krążenia ( brak tętna i oddechu) poinformuj o rozpoczęciu reanimacji.

Najpewniej jest powiadomić zarówno pogotowie ( 999) jak i straż pożarną (998) Jeśli dysponujemy telefonem komórkowym, numerów tych nie poprzedzamy numerem kierunkowym.

bryg. inż. Karol Pieśniak