Do nauki Panowie kominiarze!


Oj!dużo dzieje się w ostatnim czasie w rzemiośle kominiarskim.Przestaje to być zawód gdzie szczotka i kula kominiarska to podstawowe narzędzia pracy. Dostosowanie szeregu polskich norm w wielu dziedzinach /oszczędności energii i paliw, ochrony przeciw pożarowej, ochrony środowiska / do wymogów zachodnioeuropejskich zmusza nas kominiarzy do uzupełnienia wiedzy zawodowej.
Fakt, że polski system ogrzewania oparty o paliwa stałe nie oznacza, że na rynku nie pojawiają się nowoczesne urządzenia grzewcze. Często też handlowcy nie mają pojęcia o wymaganiach jakie muszą być spełnione przed montażem takiego urządzenia. Dlatego też, aby móc dobrze wykonać swoją pracę 15 mistrzów kominiarskich Krakowskiego Oddziału Korporacji Kominiarzy Polskich, wyjechało na dwutygodniowe szkolenie do Münster 
/ Niemcy - Westfalia /. Było to możliwe dzięki staraniom Polsko - Niemieckiego Centrum Szkolenia Izby Rzemieślniczej w Krakowie / a ściśle dyr. mgr Reinera Weiss /, i zawartego porozumienia z Izbą Rzemieślniczą w Münster, leżącego blisko granicy z Holandią. Opiekunem naszej grupy był pan Rudi Młynek, który zapoznał nas z tematyką kursu 
i oprowadził po budynkach i salach praktycznej nauki zawodu w Centrum Szkolenia Rzemiosła.
Szczególną uwagę zwróciliśmy na wspaniale wyposażoną halę, gdzie można było zapoznać się 
z pracą 24 różnych kotłów gazowych, olejowych zarówno stojących jak i wiszących. Weksponowano tutaj również wszystkie nowe (masowo stosowane w Niemczech) techniki kominowe. Obok siebie stały kominy ceramiczne, metalowe i szklane służące do odprowadzania spalin, oraz kominy obsługujące kotły kondensacyjne. Na dachu budynku natomiast zobaczyliśmy cały szereg baterii słonecznych, gdzie energia słoneczna jest zamieniana w energię elektryczną lub cieplną (podgrzewanie wody).
Zajęcia teoretyczne prowadzili mistrzowie kominiarscy pan Karl Heinz van Wesel i Grunter Gaux. Karl Heinz to młody, bardzo aktywny w cechu mistrz, mający ogromną wiedzę i doświadczenie. On wprowadził nas w aspekty prawnej działalności zakładów kominiarskich w Niemczech. Przedstawił zagadnienia związane z zaopatrzeniem i zapotrzebowaniem energii, bilansowaniem żródeł ciepła, doborem kotłów. 
Omówił z nami zagadnienia fizyki budowlanej. Zapoznał nas z aktualnymi normami niemieckimi DIN dotyczącymi budownictwa i spraw związanych z techniką urządzeń ogrzewczo-kominowych oraz technicznymi regułami TRGI i atestami DVGW (Niemieckie Stowarzyszenie Gazu i Wody).
Karl Heinz był też przewodnikiem po Munster 
i okolicy w celu pokazania zakładów specjalizujących się w technice kominowej i produkcji ciepła. Dzięki niemu trafiliśmy do firmy Weishaupt - produkującej palniki gazowe typu G, palniki dwupaliwowe gazowo - olejowe typu GL i RGL. Zostaliśmy tam przeszkoleni w zakresie obsługi i regulacji kotłów Weishaupt.
Odwiedziliśmy też producentów i dystrybutorów stylowych kominków firmy KAMINLAND i HASE KOMINOFEN gdzie mieliśmy okazję zapoznać się z systemami kominowymi firmy Raab.
W ramach szkolenia pojechaliśmy do Dülmen - miasta w którym znajduje się szkoła dla kominiarzy Północnej Nadrenii Westfalii. Karl Heinz jest w tej szkole wykładowcą. Jest to szkoła o jakiej my możemy tylko pomarzyć. Są tam pracownie, sale wykładowe gdzie można nauczy się teoretycznej 
i praktycznej nauki zawodu. W szkole tej kształcą się młodzi ludzi, czeladnicy, a także mistrzowie kominiarscy. Muszą oni być na bieżąco z nowościami technicznymi a także zagadnieniami prawnymi związanymi z pracą kominiarza. Każdy szef zakładu kominiarskiego płaci rocznie 2700 DM na utrzymanie szkoły w Dulmen.
W szkole przyjął nas p. Raab przewodniczący Związku Kominiarzy Landu Westfalii, który mówił o sprawach 1700 zrzeszonych zakładów kominiarskich oraz o tym co czeka polskie kominiarstwo z chwilą przystąpienia do Unii Europejskiej.
W Dülmen odwiedziliśmy też hurtownię zaopatrującą kominiarzy od kamer komputerowych i analizatorów spalin po ubrania robocze. Słowem wszystko.
Dla odmiany Günter wprowadził nas w zagadnienia związane z bieżącą działalnością zakładu kominiarskiego. Omówił organizację zakładu, współpracę między szefem a czeladnikiem, charakter codziennej pracy polegającej na czyszczeniu przewodów kominowych i dokonywaniu tzw. pomiarów. Polegają one na pomiarze składu spalin, zawartości wilgoci, ilości sadz i oceną prawidłowości pracy urządzeń ogrzewczo-kominowych. 
Niemieckie normy są bardzo rygorystyczne w zakresie ochrony środowiska naturalnego. Nie dopuszczają do pracy urządzeń emitujących w spalinach zawartość tlenku węgla CO powyżej 1000 ppm. Dlatego raz w roku wszystkie urządzenia ogrzewczo-kominowe poddawane są badaniom pod kątem sprawności i szkodliwej emisji spalin do atmosfery. Urządzenia które nie spełniają wymagań normy w ciągu sześciu tygodni muszą ulec regulacji, naprawie lub wymianie. Jeżeli właściciel tego nie zrobi, nakładane są wysokie kary.Chyba dlatego powietrze w miastach niemieckich jest czyste. Po całodziennym zwiedzaniu nasze ubrania 
i ręce były czyste.
Zajęcia praktyczne prowadził z nami mistrz kominiarski Michael Wollbrink.Odbywały się one 
w przedstawionej wcześniej hali, gdzie na 24 kotłach można było szkolić się do woli pod okiem instruktorów. Badaliśmy tutaj pracę kotłów posługując się wszystkimi aparatami, które są używane przez mistrzów kominiarskich w Niemczech.
Przy kotłach olejowych wykonaliśmy pomiary oraz ustawiliśmy kotły pod względem ich dopuszczenia do eksploatacji w/g norm niemieckich.
Z dachu budynku na przewodach kominowych także wykonaliśmy badania odpowiednimi aparatami a także przegląd przewodów kominowych pod względem ich dopuszczenia do użytkowania / w Polsce odbiór budynku / wraz z wydaniem odpowiednich wydruków i obliczeń i dopuszczenia przewodów kominowych do eksploatacji. 
Chcę zaznaczy, że kominiarze krakowscy spisali się bardzo dobrze i znali już obsługę niektórych aparatów pomiarowych co było zaskoczeniem instruktorów niemieckich, ze względu że niektórzy koledzy posiadają takie aparaty do badań oraz kamery wideo przystosowane do kontroli przewodów kominowych i wcześniej wszyscy przeszli szkolenie w Centrum Szkolenia Polsko-Niemieckiego oraz Centrum Vaillanta.
W trakcie kursu przybył z Borkiem p.Robert Kajewski, mistrz kominiarski który został mu uznany dyplom mistrzowski zdobyty w Opolu tamtejszej Izby Rzemieślniczej od kilku lat przebywa w Niemczech, a od roku prowadzi własny zakład kominiarski.
Pokazał nam swój zakład w jaki sposób pracuje oraz program komputerowy z którego korzystają wszyscy kominiarze w Niemczech. Wykorzystanie komputera stało się nieodzowne z chwilą wprowadzenia obowiązkowego dokonywania parametrów pracy urządzeń ogrzewczo- kominowych.
W dniu następnym po zakończeniu wykładów otrzymaliśmy Certyfikaty i wyjechaliśmy do domu.
Ten 15-sto dniowy pobyt w Münster pozwolił nam. Kominiarzom poszerzyć swoje wiadomości oraz porównać pracę niemieckich kominiarzy i polskich.
Ze względu że coraz więcej urządzeń jest właśnie sprowadzanych z Niemiec takie wiadomości są nam bardzo potrzebne.
Już w czasie pobytu w Niemczech nasunęła się nam propozycja dalszego pogłębiania wiedzy, jako że ponad połowa kominiarzy zrzeszonych w Oddziale Korporacji posiada komputery i należałoby wykonac program komputerowy przydatny dla kominiarzy. 

Certyfikat otrzymali :
Ożóg Józef - Kraków
Tlałka Adam - Muszyna
Więckiewicz Józef - Wadowice
Wojtas Czesław - Rabka
Wrona Wiesław - Kraków
Bobek Artur - Kraków
Dąbrowa Antoni - Kraków
Fremel Wojciech - Kraków
Kaliński Jan - Wadowice
Nenko Jerzy - Kraków
Szołdrowski Jan - Nowy Sącz
Kawalec Henryk - Kroków
Kurpiel Tadeusz - Kraków
Łazarek Marian - Kraków
Marszałek Wiesław - Kraków

Jerzy Nenko

Powrot do poprzedniej strony