|
Groźne
kominy - „Kronika śmierci”
To tylko część
wypadków zaczadzeń opisywanych w prasie, internecie,
a także na podstawie informacji kominiarzy.
To wierzchołek góry lodowej. Ogrom ludzkiej tragedii.
Ostrów Wielkopolski 17.02.2004
Kot uratował przed zaczadzeniem. Dziwne zachowanie kota zwróciło
uwagę mieszkańców na dym wydobywający się z kotłowni. Mężczyzna znajdujący się w mieszkaniu
skojarzył swoje złe samopoczucie i ból głowy z zachowaniem zaczadzonego kota. Po wezwaniu pomocy stwierdzono
kilkukrotne przekroczenie dopuszczalnego stężenia tlenku węgla. Przyczyną był niedrożny,
zanieczyszczony komin od kotła
centralnego ogrzewania.
Kielce
16-02-2004 Gazeta
Wyborcza
Ziemowit Nowak, marc
Kolejne zatrucia tlenkiem węgla w centrum miasta.
Trzy kobiety zasłabły w poniedziałek w sklepie przy ul. Wesołej, zatrute
czadem. Z objawami zatrucia, ale przytomne, zostały odwiezione karetką do
szpitala wojewódzkiego na Czarnowie. Po południu oficer dyżurny policji
potwierdził, że przyczyną zatrucia był prawdopodobnie tlenek węgla, który
dostał się do sklepu w wyniku tzw. cofnięcia spalin z komina.
Miesiąc temu czadem zatruło się troje pracowników oddalonej o 20
metrów kawiarni Segafredo przy ul. Leonarda. Przyczyną była niedrożność
przewodów spalinowych piecyka gazowego.
W Kielcach co roku w policyjnych statystykach odnotowuje się co
najmniej kilka przypadków zatruć czadem, mimo że mieszkańcy instalują coraz
więcej nowoczesnych piecyków gazowych.
Bielsko 15-02-2004
GazetaWyborcza
39-letnia kobieta straciła w niedzielę przytomność
podczas kąpieli w bloku przy ul. Żeromskiego w Bielsku. W ciężkim stanie
trafiła do szpitala, gdzie przebywa na oddziale intensywnej opieki. Także
wczoraj w Jasienicy czadem podtruła się 9-letnia dziewczynka. Jej zdrowiu
nic nie zagraża.
Ostrów Wielkopolski 2004-02-09 Ecentrum KM
Koniec ubiegłego tygodnia należał do szczególnie
pracowitych dla ostrowskich strażaków. W ciągu trzech dni interweniowali m.
in. przy pożarze budynku mieszkalnego w Skalmierzycach. Tam przyczyną
pożaru był nieszczelny przewód kominowy. Akcja gaśnicza trwała ponad trzy
godziny. Nikomu z mieszkańców nic się nie stało. Straty oszacowano na 20
tysięcy złotych.
Kowary 10.02.2004
Nowiny Jeleniogórskie
26 lutego Patrycja skończyłaby roczek. Nie będzie
urodzinowego przyjęcia. Zginęła tragicznie wraz z rodzicami i 3,5-letnim
bratem. Na pytanie, kiedy to się stało, odpowiedzą biegli. Zwłoki całej
czwórki leżały przez jakiś czas w mieszkaniu przy ul. Brzozowej w Kowarach.
Znaleziono je we środę. Ta śmierć wstrząsnęła całym osiedlem, całym krajem.
Kowary c.d. 10.02.2004
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Budynek, w którym doszło do tragedii, stoi dopiero od
kilku lat. W każdym z 90 mieszkań zainstalowano dwufunkcyjny kocioł
zasilany gazem. Już w przeszłości były problemy z przedostającymi się do
mieszkań spalinami.
Przybyłowice k. Legnicy 02.02.2004
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Dolnośląskie: Pięcioosobowa rodzina - rodzice oboje po
26 lat i troje dzieci: 9-miesięczne, 3- i 4-letnie - uległa śmiertelnemu zaczadzeniu
we wsi Przybyłowice koło Legnicy (woj. dolnośląskie). Rodzina mieszkała na
pierwszym piętrze starego domu. Piec gazowy, którym ogrzewano dom, stał na
parterze w komórce. - Wstępnie ustaliliśmy, że piec nie miał podłączenia do
komina - wyjaśnia prokurator. - Spaliny zawierające czad kumulowały się
więc w tym pomieszczeniu, a następnie przedostały się na pierwsze piętro,
gdzie spała rodzina.
Koło 31.01.2004
Telegazeta Poznań TVP3
W jednym ze sklepów spożywczych w Kole eksplodował
kocioł centralnego ogrzewania. Siła wybuchu zniszczyła murowany budynek.
Tylko szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że nie było ofiar.
Świdnica, Wałbrzych 31.01.2004 Telegazeta Wrocław
TVP3
Zaczadzenia
W Świdnicy czad wydobywający się z nieprawidłowo podłączonego piecyka
gazowego w łazience uśmiercił 17-latka. W kotłowni Zespołu Szkół nr 3 w
Wałbrzychu zaczadzeniu uległ palacz szkolnej kotłowni. Jego stan jest
bardzo ciężki. Tej zimy w
Wałbrzychu śmiertelnie zaczadziły się już 2 osoby, a strażacy w 16
miejscach stwierdzili ulatnianie się tlenku węgla.
Olsztyn 26-01-2004
Gazeta Wyborcza
Od iskry z komin
Wczoraj przed południem w kamienicy przy ul. Wojska Polskiego w Barczewie
wybuchł pożar. Tylko dzięki szybkiej akcji strażaków straty są niewielkie i
siedem rodzin mogło wrócić do mieszkań. Jak ustalono, wszystkiemu winien
był źle podłączony kominek. Większość mieszkańców tego budynku ma w
mieszkaniach ogrzewanie elektryczne. Jednak mieszkanka poddasza, bez wiedzy
administracji, zamontowała jesienią ub. roku kominek. Instalacja
odprowadzająca spaliny opierała się o drewnianą konstrukcję dachu.
Borek Stary 01.2004
Zgon z powodu zaczadzenia, spowodowanego nadmiernym
nagromadzeniem się sadzy w nie czyszczonym kominie, od pieca kuchennego
węglowego. Dodatkowo była niesprawna wentylacja.
Rzeszów 01.2004
W budynku przy ul Śniadeckich nastąpiło śmiertelne
zaczadzenie z powodu czadu ulatniającego się z przenośnego piecyka
metalowego na paliwo stałe. W
budynku nie były czyszczone przewody kominowe i nie było przeprowadzanej
okresowej kontroli przewodów kominowych.
Kamieniec 25-01-2004, Kronika policyjna
Całkowicie spłonął domek letniskowy w Kamieńcu, pow.
czarnkowsko-trzcianecki. Drewniany budynek przeznaczony był do mieszkania
latem i nie miał ogrzewania. W sobotę właściciele, chcąc się ogrzać,
rozpalili w kominku. Jednak niedrożny komin spowodował wybuch ognia.
Olsztyn 24-01-2004,
pi; PAP
Kilkudziesięciu strażaków gasi pożar kościoła pod
wezwaniem Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Olsztynie. Według wstępnych
ocen strażaków, pożar mógł powstać od nieszczelnego przewodu kominowego. Przyczyną pożaru był prawdopodobnie
pozostawiony bez dozoru kominek. Od przewodu spalinowego zapaliła się
izolacja z wełny mineralnej, ułożona między żelbetowym stropem a dachem
świątyni. Spłonęła też drewniana konstrukcja dachu.
Kalisz
2004-01-24
Ecentrum KM
Doszczętnie zniszczony dach i ocieplenie budynku - to
bilans strat powstałych w wyniku nocnego pożaru w Kaliszu. Płonął budynek
mieszkalny przy ulicy Taczanowskiego. Ogień spostrzeżono około godziny
trzeciej w nocy. W blisko 5 - godzinnej akcji gaśniczej uczestniczyło 17
strażaków. Nikomu z mieszkańców nic się nie stało. Przyczyną pożaru był
najprawdopodobniej nieszczelny przewód dymowy od kominka. Straty oszacowano
na 45 tysięcy złotych.
Chmielnik k.Rzeszowa 23-01-2004, Gazeta Wyborcza
W piątkową noc palił się dom w Chmielniku koło
Rzeszowa. Kilka minut po godz. 3. Pożar wybuchł na strychu, gdzie
znajdowała się słoma i stara odzież. Ogień zniszczył część dachu i
przechowywane na strychu rzeczy. Strażacy uratowali murowany budynek przed
zniszczeniem. Wstępne ustalenia policji wskazują, że przyczyną pożaru był
nieszczelny komin.
Wałbrzych 21.01.2004 Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Dwoje dzieci i ich matka z objawami zatrucia tlenkiem
węgla trafiły do szpitala w Wałbrzychu. Rodzina przeżyła tylko dlatego, że
uchyliła na noc okno. Przyczyna to niedrożność przewodów kominowych z
widocznymi nieszczelnościami.
W sezonie grzewczym wałbrzyscy strażacy kilka razy w tygodniu są
wzywani do pomiarów na obecność czadu w mieszkaniach. Takich akcji w tym
roku mieli już kilkadziesiąt. W kilkunastu przypadkach trzeba było
korzystać z pomocy lekarzy. Akcje kończyły się szczęśliwie, bo lokatorzy
odczuwający mdłości, zawroty i bóle głowy wezwali pogotowie. Zadzwonić
jednak nie zdążyli lokatorzy z ulicy Chopina. Dwie osoby zatruły się
śmiertelnie podczas kąpieli w łazience. Wtedy tlenek węgla wydobywał się z
junkersa.
Święcica k.Konina
19.01.2004 TVP
3
TELESKOP POZNAŃ
O dużym szczęściu może mówić rodzina ze wsi Święcica w gminie Rychwał pod
Koninem. Osiem osób podtruło się tlenkiem węgla. Przyczyną zatrucia był
nieszczelny piec centralnego ogrzewania i brak wentylacji w piwnicy.
Wszyscy trafili do szpitala. Na szczęście ich życiu nie zagraża
niebezpieczeństwo.
Wrocław 18.01.2004
Przy ul Toruńskiej we Wrocławiu dwie osoby zatruły się
czadem ulatniającym się z popękanych pieców kaflowych.
Wólka Leszczyńska Onet.pl
18.01.2004
Wólka Leszczyńska w Lubelskiem - pożar szkoły
podstawowej prawdopodobnie od nieszczelnych przewodów kominowych lub
zwarcia w instalacji elektrycznej. Straty około 150 tys. zł.
Kraków 08.01.2004
Gazeta Wyborcza
Małgorzata Skowrońska
W Krakowie giną ludzie zatruci tlenkiem węgla. Nie minął jeszcze tydzień od
śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla 17-letniej dziewczyny, a wczoraj w
szpitalu z objawami podtrucia znalazły się dwie osoby. Jak twierdzą
strażacy, winą trzeba obarczyć stare piecyki gazowe i niedrożną wentylację.
W mieszkaniu wynajmowanym przez państwo W. na Ugorku łazienkowy piecyk nie
był remontowany przez kilka lat. Co prawda właściciele lokalu pół roku temu
zamówili kominiarza, który sprawdził przewody wentylacyjne, ale nie chcieli
wymienić zdezelowanego piecyka. Uznali, że to za droga inwestycja.
W poniedziałek około południa 29-letnia Kamila W. poczuła się
słabo. Chwilę później jej czteroletnia córka zaczęła wymiotować. Na
szczęście w domu był jeszcze Michał W. To on odwiózł żonę i córkę na
pogotowie, gdzie stwierdzono zatrucie tlenkiem węgla. Obie udało się
uratować, ale niewiele brakowało, by doszło do tragedii. Gdyby Michał
zorientował się pięć minut później, że z piecyka wydobywają się spaliny,
jego żony i córki nie dałoby się uratować.
Od początku grudnia w Krakowie zmarły cztery osoby z powodu
zatrucia tlenkiem węgla. We wszystkich przypadkach przyczyną był stary
piecyk i nieszczelna instalacja. Strażacy ostrzegają, że statystyki mogą
być jeszcze gorsze, bo aż 170 tys. krakowian wodę w łazience ogrzewa gazem.
W wielu mieszkaniach nadal wiszą stare piecyki, nikt jednak nie prowadzi
statystyki, ile z nich trzeba wymienić.
Jak twierdzi rzecznik krakowskiego Zakładu Gazowniczego Mariusz
Dobrzański, zaniedbania administratorów budynków i właścicieli mieszkań są
czasami tak duże, że trzeba odciąć dopływ gazu, by zmobilizować ich do
remontu instalacji. - Zgodnie z prawem budowlanym nie odpowiadamy za
instalację wewnątrz budynku. Nie kontrolujemy więc stanu piecyków.
Właściciele mają jednak obowiązek raz do roku sprawdzić ich stan - wyjaśnia.
Andrzej Siekanka, rzecznik małopolskiej straży pożarnej uważa, że
instalacje gazowe są kontrolowane za rzadko. - Zagrożone są budynki z
przestarzałą wentylacją. Zdarza się też, że sprawę zaniedbują fachowcy. Na
początku grudnia śmiertelnie zatruła się tlenkiem węgla Norweżka
mieszkająca przy ul. Olszańskiej, a w kamienicy dwa lata temu
przeprowadzono remont - mówi. I dodaje: - Dopóki właściciele mieszkań,
kontrolerzy instalacji i użytkownicy piecyków nie uświadomią sobie, że gaz
jest bezpieczny, ale tylko przy maksymalnej kontroli, śmiertelnych zatruć
nie da się uniknąć. Kielce
14.01.2004 Słowo
Ludu
Najprawdopodobniej ulatniający się czad z grzejnika gazowego był powodem zatrucia trzech osób w
kawiarence przy ul. Leonarda. Do wypadku doszło w poniedziałek. Kilka
godzin wcześniej czad zabił zwierzęta w sklepie zoologicznym. ... Strażacy
alarmują - od początku nowego roku interweniowali już osiem razy w związku
z ulatnianiem się czadu. Dla porównania w grudniu ubiegłego roku takich
przypadków było pięć. Rośnie
również liczba wypadków spowodowanych niedrożnością przewodów
wentylacyjnych.
Opole 04.01.2004
W mieszaniu przy ul Zapolskiej podczas kąpieli
śmiertelnemu zaczadzeniu uległ 21-letni mężczyzna. Okazało się, że w
łazience była zasłonięta kratka wentylacyjna wentylacji nawiewnej, którą
miało napływać świeże powietrze do spalania gazu.
Opole 03.01.2004
W budynku przy ul. Oleskiej w wyniku zaczadzenia
podczas kąpieli zmarła 20-letnia dziewczyna. Przyczyną była samowolna
przeróbka wentylacji. Wentylator mechaniczny z łazienki i z kuchni został
włączony do jednego przewodu kominowego. Spowodowało to wypływ spalin z
piecyka gazowego.
Opole 04.01.2004
W budynku przy ul. 1 Maja 30-letni mężczyzna zatruł
się czadem z piecyka gazowego, ale na szczęście udało się go uratować.
Rzeszów 01-01-2004
Gazeta Wyborcza
Zatrucia czadem w Rzeszowie i Przeworsku
Dziesięcioletnia dziewczynka zmarła w sylwestrowe popołudnie w Rzeszowie z
powodu zaczadzenia. Około godz.17 rzeszowscy policjanci otrzymali
informację, że w jednym z mieszkań przy ulicy Kochanowskiego w Rzeszowie
leżą dwie nieprzytomne osoby. Na miejscu okazało się, że to
dziesięcioletnia dziewczynka i jej matka. Obydwie przewieziono do szpitala,
gdzie podjęto akcję reanimacyjną. - Niestety, zatrucie okazało się tak
poważne, że dziesięciolatka zmarła. Udało się natomiast uratować jej matkę.
Przyczyną tragicznego wypadku była nieszczelność piecyka gazowego - mówi
Piotr Kluz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Do podobnego zdarzenia doszło sylwestrowej nocy w Przeworsku.
Dwoje ludzi: trzydziestoletni mężczyzna i młodsza od niego o dziesięć lat
kobieta także zatruli się czadem. - Obydwoje znaleźli się w szpitalu.
Mężczyzna odzyskał przytomność, jednak kontakt z nim jest nadal mocno utrud
niony, natomiast kobieta jest nadal nieprzytomna - poinformował oficer
dyżurny KWP w Rzeszowie.
Kraków 2004-01-01
Onet Kraj PAP, MD
Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla. 17-letnia
dziewczyna zmarła w czwartek w Krakowie, ulegając w mieszkaniu zaczadzeniu.
Zatruciu tlenkiem węgla uległa też jej 16-letnia siostra i rodzice.
Przewieziono ich do szpitala - poinformowała PAP w czwartek małopolska
policja. Do tragedii doszło przy ul. Lotniczej. - Prawdopodobnie przyczyną
zatrucia była nieprawidłowa wentylacja - poinformował PAP oficer dyżurny
małopolskiej straży pożarnej.
Łódź 26.12.2003 Onet
Kraj PAP, MFi
12 osób w szpitalu po imprezie weselnej. Dwanaście
osób, w tym troje dzieci, trafiło do dwóch łódzkich szpitali z podejrzeniem
zatrucia tlenkiem węgla. Wszyscy w nocy z czwartku na piątek uczestniczyli
w zabawie weselnej w jednej z łódzkich restauracji. Życiu żadnej z osób nie
zagraża niebezpieczeństwo. - Obecnie na obserwacji przebywa troje dzieci i
sześć osób dorosłych. Trzy osoby dorosłe zostały już zwolnione do domu -
poinformował rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, nadkom.
Mirosław Micor. Hospitalizowani to uczestnicy przyjęcia weselnego i osoby
obsługujące imprezę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zatrucie mogła
spowodować wadliwie podłączona instalacja odprowadzająca spaliny z termy
gazowej.
Świdnica, Ząbkowice Śl., Strzegom 25.12.2003
Telegazeta TVP1
Jedna osoba nie żyje, a siedem trafiło do szpitali na skutek trzech
wypadków z udziałem wadliwie działających piecyków gazowych na Dolnym
Śląsku. 19-letni mężczyzna zginął we własnej łazience w Świdnicy.
Dochodzenie ma wyjaśnić, czy zatruł się tleniem węgla, czy też utonął po
tym, gdy stracił przytomność na skutek zaczadzenia.
6-osobowa rodzina w Ząbkowicach Śląskich zatruła się
najprawdopodobniej wyziewami, które cofnęły się z szybu wentylacyjnego.
Wśród poszkodowanych była dwójka dzieci. Jedna z dorosłych osób wróciła do
domu, pozostałe są hospitalizowane.
W Strzegomiu 25-letnia kobieta podtruła się tlenkiem węgla lub
gazem używanym do palenia w piecyku łazienkowym.
Kalisz 24.12.2003
Młoda 23-letnia kobieta zatruła się śmiertelnie tlenkiem
węgla podczas kąpieli w łazience. Prawdopodobną przyczyną było wadliwe
odprowadzanie spalin z termy gazowej i niesprawna wentylacja.
Szczecinek 11.12.2003
www.szczecinek.net.pl
Lokatorów bloku przy ulicy Wodociągowej 3 trzeba było
ewakuować z mieszkań w środku nocy ze środy na czwartek (10/11 grudnia),
gdy okazało się, że w budynku pojawił się czad. W czasie kąpieli zasłabła nastoletnia dziewczyna.
Lekarze stwierdzili podejrzenie zatrucia czadem. Spaliny miały wydobywać
się z junkersa w łazience. W zgodnej opinii mistrza kominiarskiego i straży
przyczyną wypadku było nie zapewnienie właściwych warunków pracy piecyka
gazowego w łazience.
Gułów, Wrocław 16.12.2003 (PAP)
Zaczadzenie było prawdopodobnie przyczyną śmierci
starszego małżeństwa w miejscowości Gułów pod Strzelinem (Dolnośląskie).
Małżonków znaleźli policjanci zaalarmowani przez sąsiadów. Ofiary miały po
79 lat. Ich mieszkanie było ogrzewane metalowym piecykiem opalanym węglem.
W pomieszczeniu nie było innych instalacji. Według policjantów piecyk był
nieszczelny i ulatniał się z niego tlenek węgla.
Ostrów Wielkopolski
12.12.2003
Życie dwóch 13-letnich chłopców uratowano w ostatniej
chwili. Zaczadzeniu ulegli podczas kąpieli. Jeden z nich już stracił
przytomność. Przyczyną było samowolne podłączenie termy gazowej na piętrze
do przewodu, w którym była już podłączona terma gazowa na parterze.
Dodatkowo w łazience na piętrze był podłączony do przewodu wentylacyjnego
wentylator elektryczny, który wyciągał spaliny z przewodu spalinowego.
Dukla 28.11.2003
Śmiertelne zaczadzenie palacza w Ośrodku Opieki
Medycznej. Przyczyna: zanieczyszczenie przewodów wentylacyjnych,
nieszczelność kanału łączącego kocioł z kominem, nieprawidłowy dopływ
powietrza (wentylacji nawiewnej). Biegły sądowy z dziedziny kominiarstwa,
mistrz kominiarski Józef Pawlik stwierdził, że w budynku w ogóle nie były
przeprowadzane okresowe kontrole przewodów kominowych, ani nie były usuwane
zanieczyszczenia.
oprac. Piotr Pacyna
|